Na
początek proponuję roladę czekoladową z pysznym nadzieniem z
owocami i serkiem mascarpone. Zdaję sobie sprawę, że serki
mascarpone przekraczają barierę cenową dwóch złotych, przez co
wpisują się w jadłospis przez niektórych określany jako
burżujski. Jednak zanim wpadnie do waszej rozsądnej głowy pomysł,
by sięgać po homogenizowane wyroby... Spójrzcie jak ładnie
wygląda plaster rolady, który nie przypomina* skórki z ciemnego
chleba upapranej w serku waniliowym.
Zanim
zaczniecie kucharzyć, podzielę się z wami moim życiowym
doświadczeniem. Nie całym, rzecz jasna, bo tej mądrości życiowej
dwudziestolatki nie da się tak po prostu streścić w jednym
zdaniu...
Chodzi
o cukier. W większości przepisów na różne słodkości możecie
wyczytać, że potrzebny jest cukier drobny.
Jeżeli jesteście średniozamożnymi studentami (czyli stać was na
jakieś 4 bułki w tygodniu) to może wam wpaść do głowy głupi
pomysł, aby takowy nabyć. Droga wolna, ale jeśli jeszcze
mieszkacie z rodziną, która nie podziela waszego gorejącego
entuzjazmu do kunsztu kulinarnego najwyższej klasy – nie róbcie
tego. Bardzo możliwe, że ludzie, których nazywasz ojcem lub matką
pokażą swoją ciemną stronę mocy i zużyją burżujski cukier do
herbaty. Bo przecież tak dobrze się rozpuszcza!
![]() |
| * Reakcja 90% ankietowanych potwierdziła tę tezę. |
Rolada czekoladowa z kremem z serka mascarpone
zaczerpnięty
z bloga Pieprz czy Wanilia
Co
potrzebujecie na ciacho:
4
jajka
100
g drobnego cukru
100
g mąki
3/4
łyżeczki proszku do pieczenia
4
łyżki kakao
50
g startej gorzkiej czekolady
cukier
waniliowy - 16 g
1. Na początek rozdzielacie białka od żółtek i ubijacie same białka.
1. Na początek rozdzielacie białka od żółtek i ubijacie same białka.
2.
Nadal mieszając, wrzucacie bez pośpiechu cukier, a później (nieco
szybciej) żółtka.
3.
Następnie mąka z proszkiem do pieczenia i kakao, po chwili-
czekoladę w wiórkach.
4.
Wylewacie na blachę wyłożoną papierem do pieczenia o wymiarach
28x35 lub zbliżonych (nie dziwcie się, że jest tego tak mało –
macie jeszcze krem do zrobienia!). I pieczecie w rozgrzanym
piekarniku do 180ºC przez 12-15 minut. Nie dłużej!*
*
jeśli będziecie piec dłużej, to najpewniej nie wyjdzie wam punkt
5.
5.
Po wyjęciu z piekarnika, nie zważając na ryzyko poparzeń,
wyjmujecie ciacho na ściereczkę i zwijacie (wzdłuż dłuższego
boku). Jeśli wam nie popęka to jesteście mistrzami, ale w
przeciwnym razie – nic straconego!
250
g serka mascarpone
50ml
śmietany 18%
2
łyżki cukru pudru
Składniki na polewę:
100
g gorzkiej lub mlecznej czekolady
30
g masła albo śmietanki
Poza tym potrzebujecie:
250g malin/wiśni/borówek – czego dusza zapragnie
1.
Krem: miksujecie wszystko i gotowy.
2.
Polewa: rozpuszczacie czekoladę
i mieszacie ze śmietanką lub masłem.
i mieszacie ze śmietanką lub masłem.
Co
dalej?
Rozwijacie
ciasto, ręczniczek wrzucacie do prania, szybciutko do środka ciasta
nakładacie krem, potem wciskacie w niego owoce i zawijacie z
powrotem. Czekoladę rozprowadzacie na wierzchu, jak to się zwykle z
polewą robi, a ewentualne pęknięcia potraktujcie czekoladą
podwójnie, żeby tłumy podziwiały.
Smacznego!



